Monthly Archives: Styczeń 2013

Uran

Trzecim wśród planet Układu Słonecznego tak zwanym gazowym olbrzymem jest Uran. Pierwotnie uznawana za gwiazdę, została ona odkryta przez Williama Herschela w 1781 roku, który początkowo widział w niej kometę. Nazwał ją Georgian planet na cześć króla Jerzego III i choć nazwa ta ze zrozumiałych względów nie jest uznawana nigdzie poza Wielką Brytanią, Herschel otrzymał za swoje „zasługi dla kraju” dożywotnią pensję. Kontrowersje wokół nazwy planety, której naukowcy proponowali niezliczoną ilość imion, ustały ostatecznie dopiero po siedemdziesięciu latach. Uran różni się budową od Saturna i Jowisza. W jego wnętrzu najprawdopodobniej znajduje się stosunkowo niewielkie jądro, zaś jego charakterystyczna błękitna barwa spowodowana jest przez zawierającą metan atmosferę. Spośród innych planet Uran wyróżnia także kąt nachylenia równy dziewięćdziesiąt stopni, co sprawia, że Uran wygląda, jakby zamiast kręcić się wokół własnej osi, toczył się. Planeta posiada też bardzo rozległą magnetosferę, której źródłem według naukowców może być pokrywający Uran znajdujący się pod wysokim ciśnieniem ocean. Dotychczas odkryto dwadzieścia siedem księżyców Uranu, z których największe to Tytania, Oberon i Umbriel.

Skamieliny

Pewnego dnia w 1810 roku Mary Anning, jedenastoletnia dziewczynka, bawiła się pod nadmorskim urwiskiem w Lome Regis w południowej Anglii. Zauważyła w ścianie urwiska coś, co przypominało kości. Znalazła pierwszy kompletny skamieniały szkielet ichtiozaura, czyli dinozaura podobnego do ryby. W rezultacie została jednym z najzagorzalszych poszukiwaczy skamielin. Jednak już dużo wcześniej ludzie natrafiali na skamieniałe kości, muszle i rośliny i zastanawiali się ze zdumieniem, w jaki sposób znalazły się w skale. Tylko niewiele z milionów zmarłych zwierząt i roślin utworzyło skamieliny. Większość rozłożyła się lub została zjedzona przez zwierzęta żywiące się padliną. Skamielina powstaje tylko wtedy, kiedy jakieś zwierze ginie w miejscu, gdzie szybko zostanie pokryte piaskiem lub mułem i dzięki temu nie będzie zjedzone. Najbardziej prawdopodobna jest taka sytuacja na dnie morza lub jeziora albo w mule ujścia rzeki. Mięśnie ciała zwykle ulegną rozkładowi, zanim szczątki zostaną pogrzebane pod mułem, i dopiero potem muł przykrywa szkielet. Ponieważ błoto gromadzi się w ciągu wielu lat, ulega wskutek własnego ciężaru sprasowaniu wokół szkieletu i wreszcie ciśnienie przemienia je w skałę. W ciągu tego okresu woda sącząca się przez muł stopniowo rozpuszcza kości, a pusta przestrzeń zostaje zwykle wypełniona przez minerały, które sama woda nanosi. W rezultacie kość zamienia się w kamień, staje się skamieliną. Tak więc skamieliny, które znajdujemy obecnie, to kamienne kopie oryginalnych kości lub muszli. Ukazują się nam one, kiedy ruchy skorupy ziemskiej wynoszą skały ze skamielinami na powierzchnię morza. Potem słońce, wiatr i deszcz kruszą je i wygładzają, aż ujrzymy skamieliny. Mogą się także zachować ślady stóp zwierzęcych, jeśli błoto zostanie wysuszone i wypalone przez słońce, a dopiero potem przykryte nową warstwą błota. Te skamieniałe ślady mówią nam bardzo dużo o rozmiarach zwierzęcia i o tym, jak się poruszało.

Uran

Jest to kolejno siódma planeta od słońca. Warunki n tej planecie diametralnie różnią się od pozostałych sześciu planet . Przede wszystkim na tej planecie jest przeraźliwie zimno bo temperatura dochodzi tu do nawet minus dwustu stopni cencjusza. Uran jest przewróconą planeta z tego powodu że nachylenie osi wynosi prawie że sto stopni co z pewnością jest bardzo dużo. Uran to ciekawa lodowa planeta, również posiada atmosferę . Co ciekawe długość doby trwa tam niespełna siedemnaście godzin ale długość roku trwa aż 84 lata ziemskie co z pewnością jest bardzo dużo. Uran jest dużą planeta i dlatego też posiada aż jedenaście księżyców i około siedemnastu pierścieni, które podobnie jak w przypadku Jowisza składają się głównie ze skał kosmicznych. uran tej jest ciekawostką dla astronomów ponieważ nie wiadomo czemu nachylenie osi wynosi aż prawie sto stopni i to jest głównym tematem rozmów między naukowcami jeśli chodzi o ta planetę która jest Uran.

Start

Termin planeta oznacza „wędrowiec” – tak starożytni greccy astronomowie nazywali siedem znanych przez siebie, poruszających się po niebie ciał niebieskich. Wśród nich znajdowały się Słońce i Księżyc. Choć teorie heliocentryczne, według których Ziemia krąży dookoła Słońca, znane były już starożytnym Egipcjanom i niektórym Grekom, europejscy uczeni dopiero kilkaset lat temu wykluczyli Słońce i Księżyc z grona planet. Według aktualnie obowiązującej definicji, planetami są ciała niebieskie znajdujące się na orbicie wokół Słońca, posiadające masę wystarczającą, by pokonać własną grawitacją siły innego ciała niebieskiego (satelity) tak, by wytworzył on kształt kulisty, oraz które oczyściły sąsiedztwo swojej orbity z innych stosunkowo dużych obiektów. Aktualnie wyróżniamy osiem planet Układu Słonecznego. Są to Merkury, Wenus, Ziemia, Mars, Jowisz, Saturn, Uran i Neptun. Przez siedemdziesiąt lat dwudziestego wieku za dziewiątą planetę uznawany był Pluton, jednak obecnie został jej przydzielony status planety karłowatej, podobnie jak innym większym obiektom znajdującego się za Neptunem Pasa Kuipera. Ponadto znamy już ponad dwieście planet poza naszym układem słonecznym. Ogromny wkład w ich odkrycie mieli polscy astronomowie, na czele z Aleksandrem Wolszczanem, który wraz ze swoim pracującym na teleskopie w Portoryko zespołem był odkrywcą pierwszych trzech z nich.

Galaktyka

Podobnie jak nasze słońce to tylko jedno z wielu milionów słońc składających się na Mleczną Drogę, tak i sama Mleczna Droga jest tylko jedną z milionów galaktyk składających się na wszechświat, w którym żyjemy. Galaktyki są oddzielone jedna od drugiej rozległymi przestrzeniami mniej lub bardziej pustego kosmosu. Przeważnie znajdują się tak daleko jedna od drugiej, że światło potrzebuje milionów lat, żeby przebyć tę odległość. Galaktyki nie są rozproszone równomiernie w kosmosie, ale zgrupowane w gromady. Niektóre gromady zawierają kilka galaktyk, inne kilkaset. Droga Mleczna należy do naszej lokalnej gromady, która zawiera około 30 galaktyk. Trzy z nich są widoczne gołym okiem. Ludzie mieszkający na południe od równika mogą zobaczyć dwa Obłoki Magellana. Są to małe galaktyki, ponad cztery razy mniejsze od Drogi Mlecznej i położone bardzo blisko nas w skali kosmicznej – światło z nich zdąża do nas około 180 000 lat. W bezchmurną noc wrześniową lub październikową ci, którzy mieszkająca północ od równika mogą zobaczyć Mgławicę Andromedy. Widać ją jako smugę światła wysoko na niebie po południowo-wschodniej stronie, trochę powyżej i na wschód od czterech dosyć jasnych gwiazd, tworzących duży kwadrat zwany Kwadratem Pegaza. Jest to najdalszy obiekt widoczny gołym okiem. Światło z tej mgławicy zdążą do nas około dwóch milionów lat. Jest to olbrzymia spiralna galaktyka prawie dwa razy większa od Mlecznej Drogi. Gromady galaktyk leżące poza naszą lokalną gromadą robią wrażenie, jakby uciekały od nas i od wszystkich pozostałych. Oznacza to, że żyjemy w rozszerzającym się wszechświecie.