Skamieliny

Pewnego dnia w 1810 roku Mary Anning, jedenastoletnia dziewczynka, bawiła się pod nadmorskim urwiskiem w Lome Regis w południowej Anglii. Zauważyła w ścianie urwiska coś, co przypominało kości. Znalazła pierwszy kompletny skamieniały szkielet ichtiozaura, czyli dinozaura podobnego do ryby. W rezultacie została jednym z najzagorzalszych poszukiwaczy skamielin. Jednak już dużo wcześniej ludzie natrafiali na skamieniałe kości, muszle i rośliny i zastanawiali się ze zdumieniem, w jaki sposób znalazły się w skale. Tylko niewiele z milionów zmarłych zwierząt i roślin utworzyło skamieliny. Większość rozłożyła się lub została zjedzona przez zwierzęta żywiące się padliną. Skamielina powstaje tylko wtedy, kiedy jakieś zwierze ginie w miejscu, gdzie szybko zostanie pokryte piaskiem lub mułem i dzięki temu nie będzie zjedzone. Najbardziej prawdopodobna jest taka sytuacja na dnie morza lub jeziora albo w mule ujścia rzeki. Mięśnie ciała zwykle ulegną rozkładowi, zanim szczątki zostaną pogrzebane pod mułem, i dopiero potem muł przykrywa szkielet. Ponieważ błoto gromadzi się w ciągu wielu lat, ulega wskutek własnego ciężaru sprasowaniu wokół szkieletu i wreszcie ciśnienie przemienia je w skałę. W ciągu tego okresu woda sącząca się przez muł stopniowo rozpuszcza kości, a pusta przestrzeń zostaje zwykle wypełniona przez minerały, które sama woda nanosi. W rezultacie kość zamienia się w kamień, staje się skamieliną. Tak więc skamieliny, które znajdujemy obecnie, to kamienne kopie oryginalnych kości lub muszli. Ukazują się nam one, kiedy ruchy skorupy ziemskiej wynoszą skały ze skamielinami na powierzchnię morza. Potem słońce, wiatr i deszcz kruszą je i wygładzają, aż ujrzymy skamieliny. Mogą się także zachować ślady stóp zwierzęcych, jeśli błoto zostanie wysuszone i wypalone przez słońce, a dopiero potem przykryte nową warstwą błota. Te skamieniałe ślady mówią nam bardzo dużo o rozmiarach zwierzęcia i o tym, jak się poruszało.